Ładowanie...

ARTYKUŁY

Kilka żelaznych zasad, które pozwolą nam nie wychować dziecka na małego egoistę i tyrana...

     

Jak chwalić swoje dziecko?

Czy chcesz aby Twoje dziecko miało wysoką samoocenę? Czy chcesz aby było zmotywowane i pewne siebie? Jeśli tak, to przeczytaj ten krótki „przewodnik po chwaleniu”, bo dużo zależy od Ciebie.Pochwała jest jedną z najskuteczniejszych metod nagradzania naszych dzieci. Umiejętnie wypowiadana pozytywnie wpływa na samoocenę dziecka, która jest najważniejszym czynnikiem kształtującym prawidłowy rozwój motywacyjny i psychiczny oraz modelującym zachowanie. Jeśli chcemy, aby dziecko było samodzielne, aby wykonywało czynności na których nam zależy, to musimy wzmacniać te zachowania, które są próbą poradzenia sobie z danym problemem. Dziecko na podstawie informacji, na podstawie naszych pochwał, wyciąga wnioski dotyczące swoich kompetencji i zadowolenia z siebie.
Należy jednak uważać, bo zdarza się że nawet wypowiedziana w dobrej wierze pochwała może przynieść efekty inne od oczekiwanych.


…CZEGO UNIKAĆ
Wyobraźmy sobie hipotetyczną sytuację. Prosisz córkę, żeby uprzątnęła zabawki z podłogi w swoim pokoju. Informujesz, że za pięć minut przyjdziesz i sprawdzisz w jakim stanie jest pokój. Wracasz po czasie, widzisz uprzątnięte zabawki i mówisz: „dobra dziewczynka”. Córka może wtedy pomyśleć: „jak to jestem dobra, przecież wepchnęłam lalki pod łóżko?”. Matka w tej konkretnej sytuacji nie jest osobą wiarygodną w oczach dziecka, jej nieumiejętna pochwała zrodziła mieszane uczucia w dziecku.
W tym miejscu pojawia się kolejna pułapka, a mianowicie etykietowanie dziecka. Używanie słów: mądry, piękny, inteligentny, głupi czy zły w stosunku do dziecka, powoduje jego zaszufladkowanie, przyprawia mu etykietę i bardzo często jest niespójne z innymi komunikatami, które słyszy. Ważne jest mówienie o czynach dziecka, a nie o nim samym. Ważne jest to, żeby opisać co się widzi, bez wypowiadania naszej oceny. Dzięki takiej komunikacji dzieci stają się bardziej świadome tego, co potrafią. Mają poczucie sprawstwa, czyli poczucie własnej skuteczności.
Zdarza się nam też chwaląc dziecko używać zwrotów: „no w końcu”, „wreszcie” czy „ale”. Taka pochwała nie działa wzmacniająco, a wręcz przeciwnie, przypomina jego wcześniejsze niepowodzenia lub słabości. Więc zamiast mówić: „no wreszcie sprzątnęłaś ten bałagan”, spróbujmy powiedzieć: „sprzątnęłaś zabawki, podoba mi się to”. Taki komunikat wskazuje na konkretną czynność wykonaną przez dziecko, nie ośmiesza i nie powoduje obniżenia poczucia własnej wartości.
Pamiętajmy o tym, żeby pochwała była dostosowana do wieku dziecka oraz poziomu jego rozwoju. Kiedy małemu dziecku powiemy z zadowoleniem: „widzę, że codziennie samodzielnie czeszesz włosy”, będzie ono dumne z siebie i zmotywowane. Natomiast jeśli taki sam komunikat skierujemy do nastolatka, może on poczuć się urażony oraz może naszą pochwałę odebrać jako kpinę.


…JAK CHWALIĆ?
Skuteczne i efektywne chwalenie nie jest trudne aczkolwiek wymaga pewnych umiejętności. Zachęcam do wykorzystania prostego schematu konstruowania pochwały:
• opisz, co widzisz
„ Widzę, że ułożyłaś książki na półce, a misie wsadziłaś do pudełka”
• opisz, co czujesz
„ Podoba mi się to, jestem zadowolona”

Inny sposób chwalenia, w którym również stosujemy opis, polega na dodaniu do tego opisu jednego lub dwóch słów, podsumowujących pożądane zachowanie dziecka:
„ Od godziny ćwiczysz matematykę. To się nazywa wytrwałość”

…ZAKOŃCZENIE
My Rodzice, bardzo często zauważamy negatywne zachowania naszych dzieci. Zwracanie uwagi mamy jakby „we krwi”, traktujemy je jako niezbędny element wychowania. Gdy dziecko zrobi coś dobrze, bardzo często nic od nas nie słyszy. Dlaczego? Dlatego, że takie zachowania przyjmujemy jako normę, jako obowiązek dziecka. Koncentrujemy się na wpadkach, błędach, przewinieniach i słabościach.
Jeśli chcemy przekazać naszym dzieciom istotną hierarchię wartości, jeśli chcemy nauczyć je dostrzegania piękna i dobra, które jest w nas, w otaczającym świecie, zacznijmy od zmiany siebie, od zmiany naszej postawy. Postarajmy się dostrzegać nawet najmniejsze przejawy samodzielności naszych dzieci, najdrobniejsze pozytywy oraz chęci. Rozmawiajmy z dzieckiem o naszych odczuciach i o tym co widzimy. Pytajmy się dziecka jak ono się czuje – to bardzo ważne.
Mam nadzieję, że ten krótki przewodnik po chwaleniu stanie się dla Państwa impulsem do dalszego rozwijania kompetencji rodzicielskich.
Życzę powodzenia. C. D.N.

                                          Autor: Dorota Kalinowska, www.nintu.pl

                         

Wakacje z dziećmi od kuchni

 

Kilka żelaznych zasad, które pozwolą nam nie wychować dziecka na małego egoistę i tyrana...

 

Nikt nie nauczy nas trudnej sztuki bycia rodzicem. Pragniemy dać naszym dzieciom miłość i ciepło. Staramy się być wrażliwi i wyrozumiali. Często jednak okazuje się, że nasze metody wychowawcze zawodzą w trudnych momentach, a my w obliczu trudności improwizujemy zagubieni nie mogąc im sprostać.Często, może nawet zbyt często byłam w takiej sytuacji i wiem jak trudno jest wtedy trzymać nerwy na wodzy :-)))... Przekonałam się jak wielkim błogosławieństwem jest psycholog w rodzinie :)) i jego kilka praktycznych porad, które potrafią zdziałać cuda ! :)) Co jednak najważniejsze i o czym nie możemy nigdy zapomnieć to szacunek dla naszego dziecka i wychowanie go w poczuciu miłości.

 

 Z własnego doświadczenia wiem jak bardzo pomocne i procentujące w przyszłości jest wytyczenie jasnych granic i ustalenie pewnych zasad:
mówię mojemu dziecku to wolno, a tego nie; to jest dobre, a to złe.
Dzięki temu dziecko się uczy. Jeśli nie zareaguję, gdy kogoś kopie, nie będzie wiedziało, że nie wolno tego robić, bo przecież nie rodzi się z taką wiedzą.
Ustaliłam również konsekwencje łamania zasad. Najlepiej, gdy są skutkiem postępowania dziecka (mówię - Nie posprzątałeś zabawek, więc nie zdążysz obejrzeć bajki). Staram się mówić stanowczo i konkretnie ale nigdy nie krzyczę.
Te proste zasady unormowały i wprowadziły trochę spokoju w nasze życie, ale kto wie co mój ukochany szkrab jeszcze wymyśli i czym jeszcze mnie zaskoczy, bo przecież wychowanie dziecka to dla rodziców ciągła nauka...
Dobrze jeżeli również rodzice potrafią dzielić się obowiązkami i wspólnie decydować o sprawach dziecka, to naprawdę wielka pomoc gdy widzę zaangażowanie partnera w wychowanie dziecka.
 

 

                                                                        Pani Bogusia


Mądre zabawy

 

Mądre zabawy

Być może trudno w to uwierzyć, ale sposób w jaki dziecko bawi się jako dwu-, trzylatek będzie miał olbrzymi wpływ na to, jak potem będzie sobie radzić w szkole i na jakiego wyrośnie człowieka. Wszytko dlatego, że jak udowodnili naukowcy, aż 50 procent połączeń międzykomórkowych w mózgu powstaje do piątego roku życia. A to oznacza, że w naszym życiu najważniejszymi nauczycielami są rodzice, a nie szkoła czy uniwersytet.


O przedszkolu

Przyjaciele